O czym mówiła i mówi muzyka ludowa ostatniego stulecia oraz o tym jak zmieniała się rola muzyków w społeczności wiejskiej porozmawiamy z badaczami, edukatorami, ale przede wszystkim kontynuatorami rodzinnych tradycji muzycznych.

W podcaście „Ludowość polskiej muzyki tradycyjnej między 1920 a 2020 rokiem” wypowiedzą się Ewa Grochowska, Janina Obirek oraz Arkadiusz Szałata. Zaprasza Katarzyna Chodoń.

Słuchaj odcinka:

<iframe src=”https://open.spotify.com/embed-podcast/episode/5Safq0UrIcOjeNldUt00Tx” width=”100%” height=”232″ frameborder=”0″ allowtransparency=”true” allow=”encrypted-media”></iframe>

Muzykę tradycyjną, która jest “nasza” próbuje w swojej wypowiedzi zdefiniować Ewa Grochowska – doktor nauk humanistycznych, skrzypaczka, śpiewaczka, badaczka tradycji muzycznych wsi polskiej, . Mówi: “nasza muzyka to jest taka, która jest w zasięgu głosu (…) taka która jest miedzy nami bez udziału mediów, pośredników. (…) To coś takiego, co w razie gdyby wyłączyli nam prąd, gdyby wyłączyli światło, my mimo wszystko moglibyśmy się taką muzyką posługiwać i komunikować się”.

Arkadiusz Szałata, muzykant w zespołach Raraszek, Tadirindum, Porto Meskla, opowiedział o doświadczeniach swoich oraz swoich przodków odnośnie muzyki tradycyjnej i jej ewolucji. Szałata zaznaczył, że jego dzisiejsza sytuacja różni się od życia jego przodków-muzyków. Jak powiedział jest osobą żyjącą głównie z muzyki, inaczej niż np. jego dziadkowie, skrzypek i trębacz, który wykonywali również inne zawody – cieśli i rolnika. Przypomniał też drogę ewolucji muzyki ludowej do czasów dzisiejszych, a szczególnie wyparcie jej w latach PRL-u. Jak mówi Szałata: “muzyka była zmieniana przez władzę ludową (…) Wyobraźmy sobie, że gramy muzykę i nagle pojawia się policja, która zatrzymuje koncert i zabiera zespołowi instrumenty, za to że wykonujemy utwory, które nie zostały dopuszczone przez władze. Takie sytuacje miały miejsce”.

Janina Obirek, gospodyni i śpiewaczka z Gorajca, zaznaczyła, że młodsze pokolenie nie przejęło tradycji śpiewaczych znanych jej równolatkom. Opowiedziała również o ważnych funkcjach przyśpiewek wiejskich w tradycji weselnej, a także ich nienormatywności, przez co dziś byłyby postrzegane jako niecenzuralne. “Jeśli przyjedzie ktoś z miasta i posłucha, co we wsi śpiewają, to myśli, że to już patologia” – żartowała Obirek.

Całość podcastu do przesłuchania na platformach Youtube, Spotify i iTunes:

 

Chcesz wiedzieć więcej? Sięgnij do źródeł:
1. Sławomira Żarańska- Kominek, Muzyka w kulturze – Wprowadzenie do etnomuzykologii, Warszawa, 1995
2. Andrzej Bieńkowski, „Śpiewy Gwizdy Krzyki”, Warszawa, 2011
3. Andrzej Bieńkowski, „Ostatni wiejscy muzykanci”, Warszawa, 2012

4. www.muzykatradycyjna.pl, artykuły:
– „Ostatni wiejscy muzykanci” Andrzej Bieńskowski 2012,
– „Dzieci Lejtnanta Szmidta czyli skutki dzikiej folkloryzacji. Trzy biedy” Zuzanna Morawiecka-Pastuszenko Yuriy Pastushenko, 2011
5. www.muzykaodnaleziona.pl ”Każdy z nich nosi w sobie odrębną muzykę” – rozmowa z Andrzejem Bieńkowskim
6. Piotr Dahlig, Muzyka ludowa w Polsce. Zagadnienia ogólne (cz.1), www.kulturaludowa.pl 2016
7. Pamiętniki Chłopów III_POL_289_27217
8. Wikipedia

Teksty źródłowe czyta Anna Szawiel. Produkcja – Maciej Piotrowski. Montaż – Gosia Kawka.

 

Teksty źródłowe czyta Anna Szawiel. Produkcja – Maciej Piotrowski. Montaż – Gosia Kawka.

Dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach Programu „Patriotyzm Jutra”.

Patroni medialni